biszkopt2

Jeśli ciasta, to specjalność mojej Żony. Z jednym wyjątkiem, biszkopt piekę ja. Przepis jest zdobyczny od Mamy, wypróbowany od wielu lat. Jest najprostszy na świecie w wykonaniu, zawsze wychodzi, jest wyrośnięty i w ogóle bezproblemowy. W czasie pieczenia można go sprawdzić bez obaw, że opadnie (ach, te zabobony :))

Niestety nie zdążyłem zrobić zdjęć w całości, więc przy następnej okazji uzupełnię. A w kolejnym wpisie będzie co dalej z biszkoptem się stało 🙂

 

Składniki:

  • 4 jajka (niech będą świeże, może to truizm, ale świeże lepiej się ubiją)
  • 1 szklanka cukru
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka z czubkiem proszku do pieczenia

 

Przygotowanie:

Jajka w całości ubijamy mikserem z cukrem, aż zgęstnieją (tutaj widać genialną prostotę przepisu). Mieszamy obydwie mąki z proszkiem, przesiewamy do jajek. Miksujemy jeszcze chwilę, żeby wszystko się połączyło. Wlewamy do tortownicy wysmarowanej margaryną. Pieczemy w 160 stopniach przez 40 minut.

Dla pewności na 5 minut przed końcem czasu sprawdzamy patyczkiem. Jak jest suchy to znaczy, że biszkopt się upiekł.

 

biszkopt

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here